Haitańskim pracownikom na Florydzie grozi deportacja: nadchodzący kryzys gospodarczy
Poznaj krytyczną sytuację w hrabstwie Palm Beach, ponieważ zmiany polityki USA zagrażają statusowi Haitańczyków, wpływając na lokalną gospodarkę i społeczności.

Haitańskim pracownikom na Florydzie grozi deportacja: nadchodzący kryzys gospodarczy
Gdy zegar upływa do ostatecznego terminu 3 sierpnia, nad społecznością haitańską na Florydzie pojawia się zbliżający się kryzys. Około 500 000 Haitańczyków będzie zagrożonych swoim tymczasowym statusem chronionym (TPS), a dodatkowym 211 000 na warunkowym zwolnieniu ze względów humanitarnych może grozić deportacja. Reprezentantka USA Sheila Cherfilus-McCormick ostrzega, że utrata tych zabezpieczeń statusowych może wyrządzić wiele szkód gospodarce Florydy, szczególnie w sektorach opieki zdrowotnej, hotelarstwa i budownictwa. „Bez tych pracowników nasza gospodarka mogłaby się załamać” – stwierdziła podczas niedawnej konferencji prasowej.
Sytuacja Haitańczyków na Florydzie jest tragiczna. Polityka administracji Trumpa grozi wysiedleniem tysięcy osób, które osiedliły się w tym stanie. W następstwie serii niedawnych orzeczeń Sądu Najwyższego i zmian w polityce wiele osób stoi obecnie w obliczu ponurej rzeczywistości utraty statusu prawnego. Społeczność żyje w stanie zagrożenia, w obawie przed aresztowaniem, separacją rodziny i deportacją, co stwarza atmosferę głębokiego niepokoju.
Rosnące obawy dotyczące deportacji
Dla wielu takich jak Paul, Haitańczyk, który przybył do południowej Florydy w 2023 r., stabilność szybko maleje. Po ucieczce przed eskalacją przemocy gangów w Delmas w Port-au-Prince Paul rozpoczął nowe życie, znajdując stałe zatrudnienie i kontynuując edukację. Niedawno jednak otrzymał list informujący go, że cofnięto mu zezwolenie na pracę i zwolnienie warunkowe ze względów humanitarnych. Według Wiadomości CBS Paul stoi obecnie przed zniechęcającą perspektywą samodeportacji pomimo ciągłych niebezpieczeństw na Haiti.
Decyzja administracji Trumpa o zakończeniu TPS sygnalizuje znaczące wycofanie zabezpieczeń zapewnionych wcześniej za rządów Bidena. TPS, założony początkowo po niszczycielskim trzęsieniu ziemi w 2010 r., miał chronić Haitańczyków przed powrotem do niebezpiecznych warunków spowodowanych niestabilnością polityczną i przemocą. Jednak niedawne ogłoszenie Homeland Security, że TPS oficjalnie zakończy się 3 sierpnia 2025 r., sprawiło, że wiele osób poczuło się opuszczonych.
Wpływ na gospodarkę i społeczeństwo Florydy
Eksperci społeczni wyrażają swoje obawy, że koniec TPS nie tylko wpłynie na życie jednostek, ale także odbije się na różnych sektorach gospodarki Florydy. Niedawny raport z Poczta w Palm Beach wskazuje, że niedobory siły roboczej mogą pojawić się w kluczowych gałęziach przemysłu, od pielęgniarstwa po rolnictwo. Oczekuje się, że duzi detaliści, tacy jak Walmart i Amazon, również odczują tę sytuację, ponieważ haitańscy pracownicy odgrywają kluczową rolę w ich działalności.
Ponieważ rodziny borykają się z niepokojem o swoją przyszłość, wielu młodych Haitańczyków boryka się obecnie z większymi problemami psychicznymi. Przywódcy społeczności ostrzegli, że groźba deportacji powoduje stres i niepewność, które mogą mieć długotrwałe skutki dla bezbronnych grup społecznych. „Zdrowie psychiczne dzieci uwikłanych w ten bałagan to tykająca bomba zegarowa” – zauważył jeden z lokalnych rzeczników. Ponieważ w USA mieszka obecnie 1,1 miliona osób pochodzenia haitańskiego, konsekwencje tej sytuacji wykraczają daleko poza granice państw.
Temperatura rośnie, a wraz z nią stawka. Ponieważ mieszkańcy Florydy uważnie śledzą sierpniowy termin, wielu wzywa do wprowadzenia pilnych środków legislacyjnych w celu zapewnienia trwałej ochrony posiadaczom TPS i zaradzenia kryzysowi humanitarnemu rozwijającemu się na Haiti.
Idąc dalej, organizacje wspierające mobilizują zasoby prawne i inicjatywy wsparcia społecznego, mając nadzieję na zakwestionowanie decyzji rządu i złagodzenie skutków dla osób najbardziej zagrożonych. Najbliższe kilka miesięcy może okazać się kluczowe zarówno dla mieszkańców Florydy, jak i ich rodzin za oceanem, gdyż zapewni, że ci, którzy uciekli przed przemocą i biedą, nie zostaną zesłani z powrotem w dokładnie te same sytuacje, od których chcieli uciec.