Floryda planuje w tym roku 10. egzekucję ze względu na kontrowersje wokół celi śmierci
Floryda ma wykonać egzekucję na Kayle Barrington Bates, co będzie stanowić dziesiątą egzekucję w tym roku w obliczu rosnących obaw związanych z karą śmierci.

Floryda planuje w tym roku 10. egzekucję ze względu na kontrowersje wokół celi śmierci
Od 19 lipca 2025 r. Floryda znajduje się w przejmującym i ponurym momencie w dziedzinie kary śmierci. W związku ze zbliżającą się egzekucją Kayle Barrington Bates zaplanowaną na 19 sierpnia stan ma wkrótce pobić rekord ery nowożytnej, przeprowadzając w tym roku dziesiątą egzekucję. Tempo egzekucji osiągnęło bezprecedensowy poziom – w 2025 r. stracono już osiem osób, a liczba ta może wkrótce przekroczyć historyczne rekordy, jeśli egzekucja Batesa zostanie wykonana zgodnie z planem. W szczególności relacja Batesa uwypukla złożoność związaną z karą śmierci na Florydzie – tematem, który w dalszym ciągu budzi emocje i debaty w całym stanie.
Bates (67 l.) została skazana w związku z brutalnym morderstwem Janet White w 1982 r., które to przestępstwo wstrząsnęło społecznością. Szczegóły sprawy są wstrząsające; Bates uprowadziła White z jej miejsca pracy, gdzie zaczął ją bić, dusić i próbować zgwałcić. Organy ścigania znalazły Batesa na miejscu zbrodni z krwią ofiary na ubraniu i jej pierścionkiem w kieszeni. Jego wyrok skazujący obejmował zarzuty morderstwa, porwania, usiłowania pobicia na tle seksualnym i napadu z bronią w ręku, a początkowy wyrok śmierci zapadł w 1983 r. Jednak nowa rozprawa skazująca w 1995 r. przywróciła karę śmierci ze względu na różne zawiłości sądowe, w tym odrzuconą apelację o przesłuchanie przysięgłego z procesu, którą Sąd Najwyższy Florydy uznał za „spóźnioną o 40 lat”. NewsHerald.
Nakaz śmierci i bitwy prawne
Droga prawna Batesa była burzliwa, szczególnie po jego apelacji do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, który 30 czerwca odmówił rozpatrzenia jego sprawy. Powtarzające się odmowy ze strony sądów odzwierciedlają wzorzec obserwowany na Florydzie, gdzie polityka dotycząca kary śmierci jest często kwestionowana w obliczu wyzwań prawnych. Justia zwraca uwagę, że osoby rozważające podobne odwołania powinny zachować ostrożność, ponieważ opinie wydane w niektórych sprawach sądowych mogą różnić się dokładnością i kompletnością Justia.
Przed Batesem na Florydzie wykonano egzekucję na Michaelu Bellu 28 lipca, co stanowi ósmą egzekucję w tym roku. Obecnie Edward Zakrzewski ma zostać stracony 31 lipca w oczekiwaniu na działania prawne ze strony jego prawników, którzy zwrócili się do Sądu Najwyższego Florydy o interwencję. Historycznie rzecz biorąc, na Florydzie wykonano egzekucję na ośmiu więźniach zarówno w 1984, jak i 2014 roku, co stanowi największą liczbę od czasu przywrócenia kary śmierci w 1976 roku.
Szerszy kontekst kary śmierci na Florydzie
Historia kary śmierci na Florydzie jest bogata, ale pełna komplikacji, ponieważ od czasu jej powstania znacznie ewoluowała. Warto zauważyć, że egzekucje przeprowadzano kiedyś na szczeblu hrabstwa, aż do przejęcia władzy przez państwo w 1923 r., a metody zastąpiono powieszeniem na porażenie prądem. Stan ten był także pierwszym stanem, który przywrócił karę śmierci po uznaniu jej za niezgodną z konstytucją w sprawie *Furman przeciwko Gruzji* Centrum informacji o karze śmierci.
Tegoroczne egzekucje podkreślają szersze dyskusje na temat moralności i skuteczności kary śmierci, zwłaszcza że Floryda zmaga się z ciągłymi zmianami legislacyjnymi. Na przykład w najnowszych przepisach zmieniono kryteria wydawania wyroków śmierci, w tym wymóg jednomyślnej rekomendacji ławy przysięgłych Centrum Informacji o Karze Śmierci. To powiedziawszy, na Florydzie utrzymuje się duża liczba uniewinnień z celi śmierci – w sumie 30 – co jeszcze bardziej komplikuje narrację na temat kary śmierci.
Gdy zegar tyka do zbliżającej się egzekucji Batesa, wielu mieszkańców Florydy pozostaje zmuszeni do zastanowienia się: czy kara śmierci rzeczywiście jest odpowiednią formą sprawiedliwości, czy też wiąże się z ryzykiem potępienia niewinnych? Oczyma narodu na Florydzie można powiedzieć coś, co skłania do głębokiej refleksji nad konsekwencjami śmierci usankcjonowanej przez państwo.