No Kings nie protestują na Florydzie z okazji urodzin Trumpa
Kulminacją protestów przeciwko urodzinom Trumpa był ruch „No Kings” na całej Florydzie, w tym w Wenecji, podkreślający wartości demokratyczne.

No Kings nie protestują na Florydzie z okazji urodzin Trumpa
Gdy zbliża się czwarty lipca, Floryda znajduje się w centrum odrodzenia aktywizmu politycznego, szczególnie w odpowiedzi na dziedzictwo i politykę byłego prezydenta Donalda Trumpa. 14 czerwca 2025 r. Trump obchodził swoje 79. urodziny, co zbiegło się z ogólnokrajowymi protestami „No Kings”. Wydarzenia te zorganizowano, aby sprzeciwić się uroczystościom towarzyszącym jego urodzinom i sprzeciwić się proponowanej przez jego administrację paradzie wojskowej, którą uznali za spektakl, a nie obchody 250. rocznicy powstania armii amerykańskiej. „Palm Beach Post” donosi, że protesty wybuchły w prawie 80 lokalizacjach na Florydzie, od Cocoa po Tallahassee, rzucając wyzwanie stylowi przywództwa Trumpa, który przyrównywał do monarchy.
Choć Trump spędził urodziny w Waszyngtonie, protesty na Florydzie były widocznym przejawem sprzeciwu. Organizatorzy podkreślali, że defilada wojskowa była raczej narzędziem pokazu siły niż prawdziwym upamiętnieniem żołnierzy. Protesty na Florydzie były przykładem rosnącego niepokoju wśród obywateli niezadowolonych z podejścia Trumpa do sprawowania rządów.
Nadchodzące demonstracje
Patrząc w przyszłość, dodatkowe protesty „No Kings 2.0” odbędą się w weekend czwartego lipca, zwłaszcza w pobliżu Mar-a-Lago. Klub Mar-a-Lago jest zamknięty od Dnia Matki, ale oczekuje się, że zostanie ponownie otwarty w październiku w sezonie towarzyskim, pozostawiając na razie ciszę w tle trwających protestów. Na szerszą skalę na 17 lipca zaplanowano także wyjątkowe wydarzenia pod nazwą „Good Trouble Lives On”, skupiające się na takich tematach, jak prawa do głosowania i sprawiedliwość rasowa – kwestie krytyczne w dzisiejszym klimacie politycznym.
Nadchodzące wydarzenia z okazji 4 lipca obiecują ciągłą mobilizację. Marsz Kobiet, dominująca siła w obecnym krajobrazie protestów, przygotowuje się do akcji pod hasłem „Wolna Ameryka”. Inicjatywa ta ma na celu rozwiązanie takich problemów, jak ucisk i wpływ bogactwa w polityce, zachęcając uczestników do organizowania imprez blokowych, marszów i publicznych pokazów sztuki. Spośród 150 planowanych protestów w całym kraju Floryda pozostaje kluczowym polem bitwy, a różne grupy łączą siły, aby wzmocnić swój przekaz przeciwko administracji Trumpa. Warto zauważyć, że Związek Ludowy USA zainicjował bojkot wielkich korporacji i pokazy sztucznych ogni, aby zwrócić uwagę na nierówności majątkowe i politykę imigracyjną.
Kontekst narodowy i globalny
Ta fala protestów nie jest jedynie zjawiskiem lokalnym; demonstracje „No Kings” zyskały popularność na całym świecie – w wydarzeniach w 2000 lokalizacji, w tym w Europie, wzięło udział ponad 5 milionów uczestników. Protesty zatriumfowały nie tylko na Florydzie, ale także w miastach takich jak Filadelfia, która była gospodarzem głównego wydarzenia, demonstrując historyczne znaczenie swoich ulic.
Podczas tych spotkań pojawiły się obawy o bezpieczeństwo, szczególnie w świetle incydentów związanych z przemocą polityczną w Minnesocie. Organizatorzy ślubowali kontynuować swój sprzeciw, demonstrując nie tylko przeciwko przywództwu Trumpa, ale także w duchu jedności i odporności. Stawka jest wysoka, ponieważ demonstranci poruszają się w napiętej atmosferze politycznej, podkreślając potrzebę czegoś więcej niż zwykły teatr polityczny.
Gdy mieszkańcy Florydy przygotowują się do 4 lipca, wielu z nich zajmie się historią, tradycją i swoimi podstawowymi prawami w sposób, który bezpośrednio podważa status quo. Tempo niedawnych protestów sugeruje, że to lato może mieć decydujące znaczenie dla krajobrazu politycznego na Florydzie i poza nią.
Aby zapoznać się z bieżącymi relacjami z tych wydarzeń, zob Poczta w Palm Beach, Egzaminator z Waszyngtonu, I NPR.